Tłusty czwartek… czyli najlepszy czas na pączki!
Z punktu widzenia dietetycznego pączek to połączenie dużej ilości cukru i tłuszczu . Taka mieszankę nie bez powodu, zwykło się nazywać bombą pustych kalorii. Pączki jako produkt przetworzony cechują się wysoką smakowitością i niskim indeksem sytości, dlatego zjedzenie jednego skutecznie zachęca nas do sięgnięcia po kolejną porcję. Warto przypomnieć, że pączki, jak powszechnie wiadomo nie należą do żywności o wybitnych walorach prozdrowotnych ;)
Jeden przeciętnej wielkości pączek (80g) z marmoladą to
341 kilokalorii,
niespełna 6 gramów białka,
ponad 50 gramów węglowodanów
około 13 gramów tłuszczu
Aby spalić taką ilość dodatkowej energii możemy:
jeździć na rowerze (18 km/h) przez 40 minut
spacerować (szybko) przez 80 minut
pływać stylem klasycznym (szybko) przez 30 minut
biegać – bardzo szybko (14 km/h) przez 20 minut
intensywnie ćwiczyć na siłowni przez 40 min
leżeć przez 9 godzin i 40 minut
Jako dietetyk uważam, że dzień święty należy święcić tak jak tradycja nakazuje! Zjedzenie jednego czy nawet kilku pączków w ciągu tego wyjątkowego dnia nie spowoduje, że na drugi dzień nie zmieścimy się w ulubione spodnie. Pamiętać należy, że we wszystkim trzeba zachować umiar więc po pączkowej uczcie warto wybrać się na trening i spalić nadprogramowe kalorie!

